Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 550 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Zaległości

sobota, 15 grudnia 2012 13:55

    Dawno mnie tu nie było.Ale jestem, żyję, nawet trochę robótkuję.Niewiele tego, bo ostatnio przybyło mi nieco obowiązków,dni są krótkie, wieczorami trudniej się wyszywa czy robi na drutach.Co zrobiłam od ostatniego postu?Dwie niewielkie serwetki (poszły  "w ludzi", nie zdążyłam obfocić),białą chustę na drutach (też nie mam zdjęcia), trochę ozdób na choinkę, tzn. bombki karczochy oraz dwa obrazy.Te ostatnie uwieczniłam aparatem i mogę się nimi pochwalić.Oba mogą stanowić komplet,ponieważ są podobne w treści, różnią się tylko porą roku.Oto one. 

 

      Wyszywałam je muliną Ariadną, dwiema nitkami. Wzory zaczerpnięte z ostatnich numerów "Haftów polskich".

     W mojej miejscowosci "zawiązało się ", niewielkie na razie, kółko robótkowiczek.Na razie były dwa spotkania, ale bardzo sympatyczne.Mogłyśmy pochwalić się swoimi dziełami.Mnie zafascynowała  koralikowa biżuteria.Cudeńka w tej dziedzinie pokazała m.inn. Basia .Wyjaśniła też technikę robienia bransoletki. W najbliższym czasie planuję spróbować swoich sił w tej dziedzinie.Następne spotkanie zaplanowane na 5 stycznia.Jeśli ktoś z mojej okolicy chciałby wziąć w nim udział, zapraszamy.

     Od Basi otrzymałam coś o czym dawno marzyłam :  wzory Lenarte haftu krzyżykowego.Są cudne.Jeden już zaczęłam.Zmieniłam trochę mój tradycyjny sposób krzyżykowania, mianowicie wyszywam jedną nitką i zaczęłam od góry.Bardzo mi się ten sposób podoba, haft jest delikatniejszy,bardziej pastelowy. Oto próbka:

   

       Mam tylko jeden mały problem: wypisał mi się mazak zmywalny, nie mam kiedy wybrać się do Korala ,trochę mi nie po drodze po moich "wojażach" po mieście.Na razie rysuję ołówkiem,choć wiem,że będzie go trudno zmyć.Mam nadzieję,że w pasmanterii u p. Marty będą te mazaki.

   To prawda,że pora roku i aura za oknem nie nastrajają pozytywnie ,święta za pasem,a ja jeszcze nie czuję atmosfery bożonarodzeniowej.Z przygotowaniami też jestem jeszcze w lesie.Może mi się uda zdążyć ze wszystkim na czas.

  Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

 P.S. Coś mi  komputer robi psoty, mam trudności z napisaniem tego postu.

                                                                               


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jeszcze jesień czy już zima?

niedziela, 28 października 2012 10:43

    

    No własnie,czy to jeszcze jesień,czy już zima ? Widok za oknem nie napawa optymizmem ;( 

    

 

  Ja tam jestem jeszcze w atmosferze jesieni.Pięknej, złotej,mieniącej się kolorami. A to wszystko dzięki mojemu kolejnemu obrazkowi,który zaczęłam wyszywać. Oto "Złota jesień":

 

 

   Obraz piękny,ale bardzo trudny. Wymaga naprawdę wiele cierpliwości.Dużo kolorów,taka trochę pstrokacizna.Ambicja nie pozwala mi jednak odłożyć tej robótki.Co, ja nie potrafię tego wyhaftować?Nie, ja to muszę skończyć. Dlatego  godzinami ślęczę nad obrazkiem, nieraz długo w noc, bo wtedy cisza i spokój,nikt nie przeszkadza.

  To już uciekam do moich krzyżyków.

Wszystkim życzę powrotu do złotej jesieni,zima może jeszcze poczekać.

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Niespodzianka

poniedziałek, 15 października 2012 16:02

    I jak tu nie kochać niespodzianek !!!!!!!!  Kiedy rano listonosz zadzwonił do domofonu ze słowami "Przesyłka",nie miałam zielonego pojęcia,co to i od kogo.Za moment wszystko było jasne.Trzymałam w ręku paczkę,a w niej:

       Zgadnijcie ,od kogo ten prezent?

Oczywiście, od Basi Sz.ze Słupska.Kochana dziewczyna,pamiętała o moich imieninach i uszczęśliwiła mnie super nićmi, wzorami pięknych serwet (ksero z  niemieckich czasopism, do których nie mam dostępu) i słodyczami.A co za wyczucie czasu,akurat dziś przesyłka do mnie dotarła.A wiem jeszcze ,że  Basia aktualnie przebywa poza miejscem zamieszkania.

Basiu, pięknie, najpiękniej jak umiem dziękuję.

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Tym razem hurtem

sobota, 13 października 2012 12:10

   Mogę już pochwalić się skończonym obrazem przedstawiającym róże. Oto on:

             

   Nie jestem w pełni zadowolona,haft okazał się trudniejszy niż myślałam, a efekt nieco inny niż na zdjęciu w Haftach Polskich.Oczywiście, wiem,że przyczyna tkwi w rodzaju nici,mulina z Ariadny  mimo zwiększonej kolorystyce niezupełnie odpowiada DMC czy Anchor.Niestety,portfel emerytki nie pozwala na bardziej luksusowe nici, a zresztą mam tak wielkie zapasy Ariadny,że szkoda mi je wyrzucać.

   Niedawno siostra podrzuciła mi trochę kordonka, takie stare zapasy.Jeden z nich, dość gruby (szybko się robiło) posłużył do "wyczarowania" tej oto serwetki o wymiarach 100 x 100 cm.Pomysł własny, kombinowany.

   

 

    

 

 

      W ramach wykorzystywania starych zapasów włóczek,jako element robienia czystki w szafach :) , udało mi się wydziergać ciepły sweter.Jeszcze bez guzików (leżą już przygotowane, tylko jakoś krasnoludki nie przybyły, by je wszyć). Nie umiem powiedzieć,jakie to nici,bo chwytałam to, co mi wpadło w rękę.Ale jestem zadowolona z tego swetrzyska.

    

 

 

   

 

        

 

    Zaczęłam nowy hafcik, tym razem niewielki i łatwiejszy.Będzie to prezencik do nowej kuchni mojej młodej sąsiadce.

    

     Czy ktoś może mi powiedzieć,czy w tym roku było lato? Jakoś ja go nie zauważyłam.A klon pod moim oknem już zgubił swoje piękne złote liście, nawet nie zdążyłam go sfotografować.To niezawodny znak,że idzie zima, której tak nie lubię.Sądząc po ilości pożeranego ostatnio przez moją kotkę jedzenia,zima zapowiada się sroga :) :) :).A kotki już nie dam rady podźwignąć.

          

Pozdrawiam.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Kontynuacja haftu krzyżykowego

niedziela, 30 września 2012 11:04

                 

 

              Jeszcze 3 róże,trochę zieleni i duuuuuuuuużo tła.:)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

C.d. róże

wtorek, 25 września 2012 12:12

       

 

    Mam już tyle ( a może dopiero tyle?). Krzyżykuję jak szalona, nadrabiam czas stracony, gdy nie sięgałam po igłę.

   Przy oglądaniu tv natomiast "drutuję", z resztek zalegających półki próbuję stworzyć ciepły sweterek. 

         

 

      Mam pytanie: czy AgnieszkaNaj z komentarzy to któraś z moich dwóch kuzynek,tylko która? :):):) Na wszelki wypadek pozdrawiam obie :) :) :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Haft krzyżykowy

niedziela, 23 września 2012 10:16

             

 

   Nie wytrzymałam. Urzekły mnie te róże.Po prawie rocznej przerwie wróciłam do krzyżyków.

  A co tam !!!! Zaczęte prace na drutach i szydełku mogą poczekać, nie uciekną.A jest trochę tego zaczętego.Niedługo zabraknie w mieszkaniu miejsca do mieszkania, bo wszędzie pełno pojemników z nićmi i innymi akcesoriami.Znowu niedawno skusiłam się na włóczkę.Jest to akryl,wyprodukowany w Indiach,ale bardzo mięciutki, przyjemny w dotyku (daleko naszym akrylom do niego !).

    

     W planie ma to być sweterek na chłodne jesienne dni.Ze względu na kolorystykę wybrałam delikatny wzór ażurowo-warkoczowy, a kolory układają się same.

    

 

    Czasu wciąż mi za mało.Rzadko mam wolną chwilę, by pomyszkować po blogach,wybaczcie,że nie komentuję waszych wpisów.Dopada mnie już jesienna chandra,a opieka nad ojcem wykańcza psychicznie.Gdzie to kochane słońce, które poprawia samopoczucie ?

    A na dodatek komputer mi się psuje. :(

  Pozdrawiam.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wdzianko w romby

poniedziałek, 10 września 2012 12:35

        

   To wdzianko robiłam dość długo, bo sama nie wiedziałam,co wyjdzie z tego dziergania.Podobał mi się wzór pojedynczego elementu,powstaje szybko i łatwo się łączy.Tylko zachciało mi się układać te kwadraty jako romby.W efekcie u dołu robótki powstawały "ząbki",tak jak to widać z tyłu.

 

   Przód nadomiast wydłużyłam i poszerzyłam.

      

   Całość wykończyłam 1. rzędem półsłupków i 2.rzędem oczek rakowych.

         

     Wiązanie z tyłu sznureczkiem i zapięcie na jeden guzik z przodu dopełniło całości.  

      Włóczka akrylowa o nazwie Zuza (przyjemna w dotyku, dobrze robi się szydełkiem),zużyłam 35 dag. 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zielono mi....

sobota, 01 września 2012 16:53

    Niewiele udało mi się wydziergać w ciagu ostatnich paru tygodni.Sierpień w ogóle był bardzo pechowy.Trochę problemów zdrowotnych, opieka nad wnuczkiem, brak weny twórczej.Jednym słowem - klops.Skończyłam jedynie jedną z zaczętych rzeczy,mianowicie zieloną serwetę.Zdjęcia, niestety,niezbyt się udały,ale trudno, nie będę czekać na słońce.

        

 

      

 

      

  Kordonek Maja5 z Ariadny, 50g/210m,zużyłam 4 motki,szydełko 1,6mm, wymiary 90x90 cm.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Biała serweta...i co dalej?

niedziela, 12 sierpnia 2012 14:52

    Ufffffff !!!! Skończyłam białą serwetę....i odtchnęłam z ulgą. Kocham takie większe obrusiki,ale że jestem bardzo niecierpliwa,dojście do finiszu kosztuje mnie sporo nerwów.No, ponad 2 miesiące dłubania, 250 g kordonka Maja8,szydełko 1,6mm. Wymiary 200 x 93 cm.A oto ona w całej okazałości.

                   Tu nie zmieściła się w kadrze: 

             Połowa serwety:  

            

      I na moim stole (pod spód położyłam coś ciemnego,żeby widać było wzór):

    

 

     

     Jedną z wielu zaczętych prac mam więc do przodu. Co dalej? Powoli trzeba kończyć pozostałe. Ale, jak to u mnie bywa, ilość pozostałych do skończenia znów się zwiększyła.  Oto zielona serweta patchworkowa (dla córki),przewidywane wymiary 100x100cm ( na zdjęciu z panną ciekawską, Klaudią).

   Druga rzecz to patchworkowe wdzianko, akryl o nazwie Zuza, jeszcze niewiele widać, ale te kwadraciki są proste, robi się je szybko i stopniowo dołącza się do całości (wzór z moimi modyfikacjami z Sandra extra nr 3/ 2012).

 

   Rozpisałam się dzisiaj, a właściwie "rozfotografowałam się".A teraz zabieram się do dziergania. Ostatnio dzielę czas między moje robótki i opiekowanie się wnukiem. Trochę czasu zajmuje mi dojazd do córki,szkoda że nie umiem dziergać  w autobusie.

Pozdrawiam odwiedzających.

      

 

 

       

        


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zachód słońca

poniedziałek, 30 lipca 2012 21:09

          Nie mogłam się powstrzymać, takiego widoku nie można zapomnieć.

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

W trakcie pracy

sobota, 28 lipca 2012 12:55

  Nie mam nic gotowego do pokazania, dlatego zaprezentuję postępy w moich zaczętych robótkach.

  Najpierw różowa okrągła serwetka: trochę "urosła", już wyłania się wzór ananasów.

  Biała serweta rośnie znacznie wolniej. Żeby ją wydłużyć do wielkości mego stołu, powiększyłam nieco środek o kilka rzędów pustych kratek.

  Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła czegoś nowego.Tak już mam,że kiedy napada mnie tzw."dołek" lub jestem zdenerwowana, znajduję uspokojenie w zaczynaniu czegoś nowego.Czy to skończę, to już inna sprawa.Sądząc po ilości zalegających w pudłach i koszykach tych "nówek", to te doły często mnie dopadają :) .

  Oto więc aktualne "nówki" :

    w zamiarze duża serweta patchworkowa, brązowy kordonek Snehurka, na razie tylko kilka elementów;

 

  bardzo podobał mi się wzór żółtej bluzeczki, próbuję go - z pewnymi innowacjami -powtórzyć z białej włóczki o nazwie Zuza,na razie nie wiem, co to będzie, może jakieś wdzianko,mam tylko 200 g.

  Upały nie do zniesienia, dzierganie w taka pogodę jakoś nie idzie,ale muszę się zmusić i wreszcie coś skończyć.

Pozdrawiam.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Żółta bluzeczka i inne robótki

niedziela, 15 lipca 2012 7:25

      Okazało się,że już mogę trzymać w ręku szydełko, jestem więc szczęśliwa,że mam co robić.Dziergam całymi dniami, kosztem innych zajęć domowych, od których wymiguję się bólem i zmoczeniem opatrunku.Udaję mocno pokrzywdzoną przez los i zachowuję się trochę jak księżniczka, ale co tam, raz na jakiś czas należy mi się odpoczynek, niech mężuś zobaczy, jakie to przyjemne szorować garnki, obierać ziemniaki czy dźwigać ciężkie torby z zakupami. W ten sposób mój mały wypadek miał też dobrą stronę.

    W pierwszej kolejności skończyłam żółtą bluzeczkę.

         

 

        

 

        

   Nie jestem z niej stuprocentowo zadowolona ze względu na rodzaj kordonka, jest rzeczywiście nieco za gruby.Gdybym robiła nastepną bluzkę tym wzorem, wybrałabym inne nici.

      "Podgoniłam" też serwetę robiną filetem, mam już połowę (zaczynałam od środka, teraz "gonię" w drugą stronę).

        

   A że nie mogę mieć zaczętej tylko jednej robótki, szydełkuję okrągłą serwetę z wzorów od Basi.

      

 

        Mam więc co robić.Skoro lato mi umyka przed nosem, bo muszę siedzieć w domu, to przynajmniej "wyżyję się  " na szydełku.

Pozdrawiam odwiedzających.


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Mały wypadek

poniedziałek, 09 lipca 2012 11:49

  No i załatwiłam się na dobre.Mój kciuk prawej ręki znalazł sie tam, gdzie nie powinien być , tj.w drzwiach samochodu.Nie wiem,co mu do głowy strzeliło , zapragnął jakiejś zmiany czy co?W rezultacie zamiast normalnego kciuka mam teraz siny baleron i czarny paznokieć. O robótkach na jakiś czas (a podejrzewam,że długi) nie ma mowy, bo ten biedaczek nie utrzyma szydełka.Nie wiem, co będę robić, chyba oszaleję z nudów.  Chociaż w te upały szydełkowanie nie jest wcale łatwe.Nie mogę wyjechać gdzieś nad wodę, a tak mi się marzy kąpiel w chłodnej wodzie, chociażby tak, jak na zdjęciach poniżej (moje wnusięta):

  Proszę zatem nie dziwić się, że mnie długo tu nie będzie, bo będę leczyć rany :) :)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Miła niespodzianka

czwartek, 05 lipca 2012 15:44

    Spotkała mnie dziś bardzo miła niespodzianka.Otrzymałam przesyłkę od Basi ze Słupska, a w niej pliki wydrukowanych wzorów serwet i serwetek.Wszystkie bardzo ładne, ciekawe, aż mi ręce same wyciągają się po nici i szydełko,by natychmiast zacząć dziergać. Szkoda,że nie mogę szydełkować tak ze 24 albo i więcej godzin na dobę.Mam wprawdzie stosy różnych czasopism z wzorami, które od ciągłego wertowania w poszukiwaniu pomysłów wręcz uległy zniszczeniu, ale te otrzymame dziś są zdecydowanie nowe, takich jeszcze nie widziałam.Mam więc pracę na najbliższe parę lat...heheheh.

            Pięknie dziękuję,Basiu.

 Pozdrawiam serdecznie, Basiu, a przy okazji również twoje koleżanki w pracy :) :) :)


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 22 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  191 390  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Mam na imię Jadwiga. Mieszkam w Kleosinie k/Białegostoku.Szydełkuję, robię na drutach wyszywam krzyżykami. jagaczwa@op.pl GG 2994713

Statystyki

Odwiedziny: 191390

Lubię to

Nowy blooczek w narzędziach.

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl